Kotły na ekogroszek 3. 4. i 5. klasy wg normy PN EN 303-5:2012

Od 2014 roku nowe kotły grzewcze na węgiel i biomasę z ręcznym i automatycznym zasypem paliwa o mocy nominalnej do 500kW wprowadzane na krajowy rynek muszą spełniać kryteria normy PN EN 303–5:2012. W wymaganiach normy dotyczących sprawności cieplnej i granicznych wartości emisji zanieczyszczeń wyróżnia się trzy klasy: 3., 4. i 5.  

Kluczowa w klasyfikacji kotła jest konieczność spełnienia wszystkich wymagań dotyczących zarówno sprawności, jak i granicznych wartości emisji zanieczyszczeń dla danej klasy.

Emisja zanieczyszczeń

Im wyższa klasa kotła, tym bardziej rygorystyczne wymagania w zakresie emisyjności. Kryterium to jest spełnione wówczas, gdy podczas pracy z nominalną mocą cieplną (a dla kotłów grzewczych z zakresem eksploatacyjnej mocy cieplnej podczas pracy z nominalną mocą cieplną i minimalną mocą cieplną), w czasie badań emisja nie przekracza wartości podanych w poniższej tabeli.

Graniczne wartości emisji zanieczyszczeń wg PN EN 303-5:2012
Graniczne wartości emisji zanieczyszczeń wg PN EN 303-5:2012

Im wyższa klasa kotła, tym wyższe wymagania co do jego sprawności cieplnej. Kryterium emisyjności jest spełnione wówczas, gdy podczas pracy z nominalną mocą cieplną (a dla kotłów grzewczych z zakresem eksploatacyjnej mocy cieplnej podczas pracy z nominalną mocą cieplną i minimalną mocą cieplną), w czasie badań emisja nie przekracza wartości podanych w poniższej tabeli.

Po czym rozpoznać kocioł 3., 4. lub 5. klasy?

Sprawności cieplne kotła w procentach

Kocioł tzw. klasowy powinien posiadać certyfikat wystawiony przez jednostkę badawczą posiadająca w zakresie akredytacji normę PN 303-5:2012. Polskie jednostki posiadające akredytację  PCA (Polskie Centrum Akredytacji) na badania kotłów wodnych opalanych paliwami stałymi to:

  • Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu,

  • Laboratorium Badań Kotłów i Urządzeń Grzewczych w Łodzi,

  • Laboratorium Badań Kotłów, Turbin, Urządzeń Grzewczych i Odpylających oraz Emisji Pyłowo-Gazowej w Łodzi,

  • Urząd Dozoru Technicznego w Warszawie.

Często też zdarza się, że polscy producenci certyfikują swoje kotły u naszych południowych sąsiadów, najczęściej w Strojírenský zkušební ústav, s.p. w Brnie (Czechy).

Popularność kotłów klasowych

Nie ma w Polsce instytucji prowadzącej dokładne statystyki określające, ile i jakich kotłów węglowych jest obecnie w użyciu, jednak szacuje się, że ok 80% kotłów to pozaklasowe zasypowce, zaś pozostałe 20% to bardziej ekologiczne kotły z automatycznym podajnikiem, z których zdecydowana większość to kotły 3. klasy lub zbliżone parametrami do kotłów 3. klasy, ale niecertyfikowane. Zaledwie niewielki odsetek rynku to kotły 4. i 5. klasy. Nie wynika to wcale z braku zainteresowania kotłami certyfikowanymi, lecz przede wszystkim z tego, że PN EN 303-5:2012 obowiązuje dopiero od 2014 roku, więc rynek kotłów klasowych jest dopiero we wczesnej fazie rozwoju.

O ile producenci kotłów są już na nadchodzące zmiany przygotowani – większość ma już w swej ofercie kotły 3. i 4. klasy, coraz więcej z nich chwali się także kotłami klasy 5. – o tyle użytkownicy kotłów, jak pokazują powyższe statystyki, są daleko w tyle. Wymiana kotłów to proces długotrwały, chociażby ze względu na fakt, że stare kotły będące w użyciu nie zdążyły się jeszcze wyeksploatować. Jednak ogromny nacisk na zmniejszenie emisji – wynikający z dyrektyw unijnych i ustawy antysmogowej, rosnących w siłę alarmów smogowych czy coraz większej świadomości ekologicznej użytkowników – powodują, że kotły klasowe najpewniej zdominują rynek do roku 2020.

Co PN EN 303-5:2012 oznacza dla kupującego kocioł?

Osiąganie przez kocioł kryteriów 3., 4. lub 5. klasy świadczy pozytywnie o jego efektywności i czystości spalania. Nie wiadomo dokładnie, jaka jest sprawność energetyczna i jakimi emisjami charakteryzują się kotły pozaklasowe, jednak po zanieczyszczeniu powietrza w sezonie grzewczym (nawet biorąc poprawkę na spalane śmieci, mułów i flotów czy nieprawidłowe nastawy kotłów) można wnioskować, że ich sprawność jest niewielka, a emisyjność wysoka. Stąd też największy postęp w zwiększeniu sprawności energetycznej i zmniejszeniu emisji zyskuje się na przejściu z kotła pozaklasowego na kocioł 3. klasy.

Jak widać z tabeli i wykresu powyżej szczególnie w przypadku kotłów stosowanych najczęściej w gospodarstwach domowych (do 25kW) przejście klasy 3. do 4. wciąż daje ogromne zmniejszenie emisji i dużą poprawę sprawności cieplnej, więc warto rozważyć także 4. klasę. Krok dalej, czyli przejście z 4. do 5. klasy, powoduje już tylko nieznaczną poprawę emisyjności i sprawności przy znaczącym wzroście ceny kotła. Koszt spełnienia wymagań coraz to wyższych klas rośnie nieproporcjonalnie do efektu. Do tego dochodzi ryzyko, że mniej sprawdzone, bardziej skomplikowane kotły 5 klasy mogą okazać się bardziej awaryjne od kotłów niższych klas. Ocieramy się tu bowiem o granice możliwości stosowanych technologii spalania. Ponadto wysoka sprawność oznacza bardzo chłodne spaliny — kocioł 5. klasy raczej nie obejdzie się bez wkładu kominowego odpornego na skraplanie kondensatu.

A zatem, jeśli planujemy sfinansować zakup kotła z własnych środków, rozsądnym kompromisem wydaje się zakup kotła 4. klasy. Inaczej rzecz ma się w przypadku zakupu z dotacji gminnych w ramach lokalnych programów walki z emisją – te często przeznaczone są wyłącznie na zakup kotła 5. klasy, nie pozostawiając nam zbyt dużego wyboru.


 

Źródła:

http://sklep.pkn.pl/pn-en-303-5-2012p.html

http://czysteogrzewanie.pl/kociol/ranking-kotlow-weglowych/norma-pn-en-303-5-2012/

http://www.kostrzewa.com.pl/#!Co_kryje_si%C4%99_za_5_klas%C4%85_normy__PN_EN_303_5:2012_-Co_kryje_si%C4%99_za_5_klas%C4%85_normy__PN_EN_303_5:2012_

http://www.watt.pl/pl/produkty/watt-brennt-kociol-wielopaliwowy/co-to-jest-5-klasa-kotlow.html

9 komentarzy

  1. Odpowiedz
    Walsc

    Warto pamiętać o tym, ze piece na ekogroszek, który jest podawany automatycznie cechują się dużą efektywnością cieplną, a jednocześnie niską emisją substancji szkodliwych.

    1. Odpowiedz
      SAM-BUD-ROL Post author

      Słuszna uwaga!

    2. Odpowiedz
      piec

      TYLKO ŻE MOŻNA DODAC DO GROSZKU MIAŁ TO NIE WSPOMINASZ- panstwo zrzuca odpowiedzialnosc jak zwykle na tego małego -zamiast wprowadzic : zakaz sprzedaży miału i mułu, zakaz sprzedazy starej generacji piecy,węgiel w sprzedazy z atestem dotyczącym ciężaru własciwego i chemicznych dodatków

      1. Odpowiedz
        klient

        Wlasnie te zakazy beda wprowadzane w ciagu najblizszych kilku miesiecy w formie norm jakosci wegla…

  2. Odpowiedz
    Dominik

    Obecnie gminy mają możliwość pozyskania zewnętrznych środków na dopłaty dla mieszkańców do wymiany ogrzewania na niskoemisyjne. Przez to pojawiły się na rynku kotły na węgiel 5 klasy. Kupując kocioł w ramach takiej dotacji należy dokładnie sprawdzić, czy dany egzemplarz w momencie zakupu na 100% posiada certyfikat i czy jest on wydany przez uprawnioną jednostkę akredytacyjną. Niestety u nas tylko 3 instytuty (Łódź, Zabrze, Poznań) wykonują takie badania, z czego tylko Poznań robi badania na emisję i prąd, Łódź i Zabrze tylko bada emisję. Dodatkowo niektóre kotły na węgiel spełniają 5 klasę tylko z dodatkowym wyposażeniem (np. elektrofiltrem). Informacja o tym jest umieszczona na certyfikacie. Aby taki egzemplarz był kotłem 5. klasy, trzeba go z takim elektrofiltrem kupić (wychodzi jakieś 2500 zł dodatkowych kosztów). No i chyba najważniejszy mankament – do tych kotłów nie kupimy niestety węgla, jaki rekomendują ich producenci. Aby taki kocioł uzyskał certyfikat 5 klasy, to badania są robione na węglach o świetnych parametrach, trudnych a wręcz niemożliwych do zdobycia na żadnym składzie dla zwykłego Kowalskiego. A jakby już udałoby się go zdobyć, to cena byłaby kosmiczna. To świadczy o robieniu w balona klientów. Paradoks? Skądże znowu, to znakomita sytuacja. Kocioł jest w porządku, normy przyklepane, dotacje przyznane. A że polskie złoża węgla nie przystają jakością do wymagań kotła, to już nie wina producenta kotła. W umowach o dotację jasno piszą, że „w przypadku, kiedy nowe źródło ciepła jest wykorzystywane niezgodnie z jego przeznaczeniem, w szczególności niestosowanie paliwa wskazanego przez producenta w specyfikacji pieca”, jesteśmy zmuszeni do zapłacenia kary i zwrotu dotacji wraz z odsetkami. Dlatego nie nabierajmy się na chwyt marketingowy kotłów na węgiel 5 klasy, bo przyjdzie nam słono zapłacić, jeżeli zdecydujemy się na wzięcie pieniędzy z dotacji na taki właśnie piec.

    1. Odpowiedz
      klient

      Po pierwsze – jeżeli kocioł ma certyfikat 5 klasy z filtrem, to jest to filtr zintegrowany i nie ma możliwości kupna tekiego kotła bez elektrofiltra. Więc nie ma co straszyć. Po drugie, węgiel do kotłów 5 klasy jest powszechnie dostępny – chociażby Power czy Power Max z oferty https://www.sambudrol.pl/sklep/, ale także u innych producentów. Proszę postudiować DTRki oferowanych obecnie kotłów 5 klasy i prześledzić ofertę producentów ekogroszków :). Żeby było ciekawiej, już kilku producentów kotłów poddało swoje kotły badaniom na 5 klasę właśnie na ekogroszku Power MAX marki SAM-BUD-ROL. Po trzecie – nie ma większych przeszkód, aby produkcja paliw dedykowanych do kotłów 5 klasy nadażała za popytem powodowanym wymiana kotłów na kotły 5 klasy.

      1. Odpowiedz
        Daniel

        Prawie 930zł za tonę węgla?! To ja podziękuję za taki nowoczesny piec, wolę już palić w swoim starym. W najgorszym wypadku przerzucę się na palenie drewnem. Mam gdzie je suszyć i składować. W zeszłym roku za tonę ekogroszku (26,5MJ/kg) płaciłem 630zł a za miał (21MJ/kg) 360zł. A potrzebuję 3-3,5 tony węgla na sezon grzewczy. Mam do ogrzania 160m2 + ciepła woda, dom jest częściowo ocieplony ( w tym roku docieplam resztę domu). Pali się cały czas z przerwą co kilka dni na czyszczenie pieca. Piec ustawiony na temperaturę wody ok. 50 stopni C. Ogrzewanie węglem wcale nie jest tanie, nie licząc już poświęconego czasu spędzonego przy czyszczeniu pieca 🙁

        1. Odpowiedz
          klient

          Nie można porownywac kosztu 1 tony paliwa, a koszt calorocznego ogrzewania domu.
          W tych 930 zl – placimy za wygode (opal poworkowany), za kalorie (min, 28MJ a jakby popatrzec na certyfikat to czesto i 29-30MJ/kg), za bardzo niska zawartosc popiolu (okolo polowie mniej niz przywolany przez Pana inny ekogroszek i 3-4 razy mniej niz mial o ktorym Pan pisze). Poza tym ma on spiekalnosc pozwalajaca na zupelnie bezproblemowe spalanie go w kotlach z podajnikiem w tym kotlach 5 klasy. Kotly takie pracuja ze sprawnoscia 85-90% i sa niemal tak ekologiczne jak kotly gazowe. Wiec powyzsze porownywanie to troche jakby zestawiac mercedesa z trabantem – i jedno i drugie to samochod… Odnosnie kosztow ogrzewamia polecam lekture: https://www.sambudrol.pl/blog/2016/09/12/wegiel-najtansze-zrodlo-ciepla/

          Ekogroszek: 929zł/t min. 28MJ/kg czyli za 1MJ/kg placimy 33,17zl, z tym ze w tej cenie placimy okolo 80zl za fakt ze wegiel jest poworkowany (wygoda przemieszczania)
          Miał:

          1. Daniel

            Dlatego już od pewnego czasu zastanawiam się nad zmianą pieca na taki na pelet. Znajomi mają i sobie chwalą. Mniej bałaganu w kotłowni, pieca nie trzeba tak często doglądać, popiół w znikomych ilościach, niekłopotliwe czyszczenie. Dlatego chcę skończyć docieplać resztę domu aby zminimalizować straty ciepła, bo tylko to mi jeszcze zostało. Okna już dawno wymienione, poddasze w zeszłym roku zyskało dwuwarstwową termoizolację (pomiędzy i pod krokwiami poszła warstwa wełny szklanej), a na dachu dachówka ceramiczna. Mówią że ogrzewanie peletem to przyszłość, pożyjemy zobaczymy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *